Kto zarządza firmą w restrukturyzacji?
Analiza Merytoryczna

Kto zarządza firmą w restrukturyzacji?

Firma w restrukturyzacji nie traci automatycznie kontroli nad działalnością. W wielu sytuacjach zarząd nadal prowadzi przedsiębiorstwo, podpisuje bieżące umowy i organizuje płatności. Różnica polega na tym, że restrukturyzacja firmy wprowadza kontrolę nad częścią decyzji: trzeba ustalić etap sprawy, zakres zarządu własnego, rolę nadzorcy albo zarządcy oraz to, czy dana czynność mieści się w zwykłym zarządzie.

Największy błąd to proste założenie: "skoro jesteśmy w restrukturyzacji, zarząd dalej robi wszystko jak wcześniej" albo odwrotnie: "skoro pojawił się nadzorca, firma nie może nic podpisać". Oba skróty są niebezpieczne. Dla zarządu ważniejsze jest pytanie, kto ma kompetencję do konkretnej decyzji: przelewu, ugody, sprzedaży majątku, nowego zabezpieczenia, aneksu do finansowania albo dużej umowy z kontrahentem.

Jeżeli zarząd musi najpierw rozdzielić obwieszczenie, otwarcie postępowania, zakres ochrony i obowiązki bieżące, pomocnym punktem odniesienia są skutki postępowania restrukturyzacyjnego dla firmy. W tym artykule najważniejsze jest jednak węższe pytanie: kto podejmuje decyzje operacyjne i kiedy trzeba zatrzymać podpis.

Według stanu prawnego na 25 czerwca 2026 r. trzeba szczególnie uważać na czynności przekraczające zwykły zarząd. Prawo restrukturyzacyjne przewiduje w takich sytuacjach wymóg zgody właściwej osoby albo organu, a brak wymaganej zgody może prowadzić do nieważności czynności. W określonych przypadkach zgoda może zostać udzielona następczo, ale termin 30 dni nie powinien być traktowany jak wygodny margines na decyzje podejmowane bez wcześniejszej analizy.


Odpowiedź w 60 sekund: kto podejmuje decyzje

Najkrócej: w restrukturyzacji firmą może nadal zarządzać dłużnik w ramach zarządu własnego, ale nie zawsze i nie w pełnym zakresie. W prostszych sytuacjach zarząd prowadzi bieżące sprawy, a nadzorca kontroluje proces, dokumenty i określone czynności. W sanacji albo po ustanowieniu zarządcy punkt ciężkości może przesunąć się znacznie dalej, bo zarządca realnie przejmuje prowadzenie spraw dotyczących masy sanacyjnej.

Dlatego nie wystarczy powiedzieć: "mamy restrukturyzację". Trzeba ustalić, czy firma jest dopiero po rozmowie z doradcą, po zawarciu umowy z nadzorcą układu, po obwieszczeniu o ustaleniu dnia układowego, po otwarciu postępowania sądowego, czy w sanacji z zarządcą. Każdy z tych momentów może inaczej wpływać na podpisywanie umów i zakres kontroli.

Sytuacja Kto zwykle działa operacyjnie Co sprawdzić przed decyzją
Bieżące decyzje w ramach zarządu własnego zarząd dłużnika czy czynność mieści się w normalnym modelu działania firmy
Czynność przekraczająca zwykły zarząd zarząd, ale pod kontrolą i często za zgodą kto udziela zgody i czy zgoda musi być wcześniejsza
PZU po obwieszczeniu zarząd pod silniejszą kontrolą nadzorcy układu czy nadzorca wykonuje uprawnienia nadzorcy sądowego w danym zakresie
Postępowanie z nadzorcą sądowym zarząd własny pod nadzorem czy dana czynność wymaga zgody nadzorcy sądowego albo rady wierzycieli
Sanacja z zarządcą zarządca w zakresie masy sanacyjnej kto reprezentuje sprawę i czy dłużnik zachował jakikolwiek zakres zarządu

Praktyczny wniosek: przed podpisaniem istotnej czynności zarząd powinien odpowiedzieć na trzy pytania: jaki jest etap restrukturyzacji, czy czynność mieści się w zwykłym zarządzie i kto musi ją zaakceptować.

Zarząd własny: co zostaje po stronie firmy

Zarząd własny oznacza, że dłużnik nadal prowadzi przedsiębiorstwo w określonym zakresie. W praktyce zarząd może organizować sprzedaż, zakupy, wynagrodzenia, dostawy, kontakt z kontrahentami, rozliczenia bieżące i codzienne decyzje operacyjne. To ważne, bo celem restrukturyzacji nie jest co do zasady zatrzymanie firmy, tylko uporządkowanie zadłużenia i utrzymanie działalności, jeżeli ma ona ekonomiczny sens.

Nie oznacza to jednak działania "jak dawniej". Zarząd własny jest zarządem pod zwiększoną odpowiedzialnością. Firma musi pilnować danych, cash flow, nowych zobowiązań, dokumentów dla wierzycieli i zgodności decyzji z celem układu. Jeżeli zarząd prowadzi firmę tak, jakby restrukturyzacja była tylko ochroną przed wierzycielami, szybko traci wiarygodność.

Dobry test zarządu własnego jest prosty:

  1. Czy ta decyzja jest powtarzalna i typowa dla działalności? Sprzedaż standardowego towaru klientowi zwykle wygląda inaczej niż wyprzedaż całego zapasu poniżej wartości.
  2. Czy decyzja utrzymuje firmę przy życiu operacyjnie? Płatność za materiał do rentownego kontraktu może mieć inne znaczenie niż spłata najgłośniejszego wierzyciela bez planu.
  3. Czy decyzja nie zmienia pozycji wierzycieli? Nowe zabezpieczenie, ugoda z dużym wierzycielem albo cesja należności mogą wpływać na cały układ.
  4. Czy decyzja jest widoczna w cash flow? Jeżeli przelew, umowa albo sprzedaż nie mają miejsca w planie gotówkowym, zarząd działa na wyczucie.

W zarządzie własnym nadal trzeba pilnować odpowiedzialności za prawdziwość danych. Nadzorca albo doradca nie przejmują odpowiedzialności za to, że firma podała niepełną listę wierzycieli, pominęła zabezpieczenia albo zbudowała propozycje układowe na zbyt optymistycznych wpływach.

Czerwona flaga: zarząd mówi, że "formalności są po stronie nadzorcy", ale sam nie potrafi pokazać aktualnego cash flow, listy zabezpieczeń i decyzji podjętych po rozpoczęciu restrukturyzacji. To nie jest zarząd własny oparty na kontroli. To chaos z dodatkowym ryzykiem formalnym.

Zwykły zarząd a decyzje wymagające zgody

Najważniejsze praktyczne rozróżnienie dotyczy zwykłego zarządu. Nie chodzi o nazwę umowy, długość dokumentu ani to, czy kwota wydaje się zarządowi "normalna". Chodzi o wpływ czynności na majątek, działalność, wierzycieli, zabezpieczenia i wykonanie układu.

Zwykłym zarządem mogą być czynności potrzebne do codziennego działania: sprzedaż towarów w normalnym cyklu, zakup materiałów do bieżącej produkcji, wypłata wynagrodzeń, opłacenie mediów, standardowe rozliczenie kontraktu, dostawa paliwa, zakup części zamiennych albo podpisanie typowej umowy z klientem na warunkach zgodnych z dotychczasową praktyką. Nawet tutaj trzeba jednak patrzeć na skalę i kontekst.

Czynnością przekraczającą zwykły zarząd może być sprzedaż kluczowej maszyny, ustanowienie hipoteki, zastawu albo cesji, duża ugoda z wierzycielem, nowa pożyczka, aneks do finansowania, poręczenie, potrącenie dużych wzajemnych wierzytelności, sprzedaż istotnej należności, transakcja z podmiotem powiązanym albo umowa, która zmienia sposób działania firmy.

Osobnej analizy wymaga zwłaszcza sprzedaż majątku w restrukturyzacji, bo taka decyzja może jednocześnie dotyczyć zwykłego zarządu, zabezpieczeń, ceny, zgody właściwego organu i zdolności firmy do dalszego zarabiania.

Decyzja Wstępna ocena Co trzeba sprawdzić
Bieżąca sprzedaż towaru po normalnej cenie zwykle bliżej zwykłego zarządu czy nie jest to wyprzedaż zapasu krytycznego
Zakup materiału do podpisanego kontraktu może być decyzją operacyjną czy kontrakt daje marżę i wpływ gotówki
Ugoda z dużym wierzycielem może przekraczać zwykły zarząd czy zmienia sytuację innych wierzycieli i układ
Nowa cesja należności lub zabezpieczenie wysoka ostrożność czy nie blokuje cash flow i nie uprzywilejowuje jednej strony
Sprzedaż maszyny, floty lub nieruchomości zwykle wymaga analizy zgód czy aktywo generuje przychód i czy jest obciążone
Umowa z podmiotem powiązanym czerwona flaga dokumentacyjna czy cena, cel i warunki są możliwe do obrony

Prawo restrukturyzacyjne w art. 39 przewiduje, że po powołaniu nadzorcy sądowego dłużnik może dokonywać czynności zwykłego zarządu. Na czynności przekraczające zwykły zarząd potrzebna jest zgoda nadzorcy sądowego, chyba że ustawa wymaga zgody rady wierzycieli. Czynność dokonana bez wymaganej zgody może być nieważna. Zgoda następcza może być udzielona w terminie 30 dni od dokonania czynności, ale traktowanie tego jako standardowego trybu działania jest ryzykowne.

W postępowaniu o zatwierdzenie układu trzeba dodatkowo uważać na moment obwieszczenia. Samo zawarcie umowy z nadzorcą układu nie jest tym samym co uruchomienie wszystkich skutków ochronnych i kontrolnych. Po obwieszczeniu o ustaleniu dnia układowego nadzorca układu może jednak wykonywać określone uprawnienia nadzorcy sądowego. To praktycznie zmienia ocenę większych decyzji majątkowych.

Praktyczny wniosek: im bardziej decyzja zmienia majątek, zabezpieczenia, przepływy pieniężne albo pozycję wierzycieli, tym mniej bezpieczne jest założenie, że to zwykły zarząd.

Rola nadzorcy: kontrola, nie prowadzenie firmy

Nadzorca nie jest syndykiem, prezesem ani zewnętrznym dyrektorem finansowym. Art. 23 Prawa restrukturyzacyjnego wskazuje, że postępowanie restrukturyzacyjne prowadzi się z udziałem nadzorcy, którym jest nadzorca układu albo nadzorca sądowy, albo z udziałem zarządcy. To pokazuje, że trzeba rozróżniać funkcję nadzorczą od przejęcia zarządzania firmą.

Rola nadzorcy polega na nadzorze nad określonymi czynnościami, dokumentami, informacjami i przebiegiem postępowania. W zależności od etapu może wymagać danych, kontrolować działania dotyczące majątku, uczestniczyć w przygotowaniu spisów, planu i propozycji układowych oraz oceniać czynności przekraczające zwykły zarząd.

To rozróżnienie jest ważne, bo część zarządów oczekuje od nadzorcy decyzji biznesowych, których nadal powinien dokonać zarząd. Nadzorca może wskazać ryzyko, wymagać dokumentów, odmówić zgody albo oczekiwać korekty planu, ale nie tworzy gotówki, nie zastępuje rozmów z dostawcami i nie naprawia samodzielnie nierentownej działalności.

Jeżeli w sprawie działa nadzorca układu, zarząd powinien szczególnie odróżnić trzy momenty: zawarcie umowy z nadzorcą, obwieszczenie o ustaleniu dnia układowego oraz późniejszy etap po głosowaniu i wniosku do sądu. Dla kontrahenta i banku hasło "mamy nadzorcę" nie wystarczy. Liczy się to, jakie skutki już działają i kto ma kompetencję do konkretnej czynności.

W praktyce nadzorca powinien wiedzieć o decyzjach, które mogą wpływać na majątek i wiarygodność układu: sprzedaż aktywów, nowe zabezpieczenia, duże ugody, potrącenia, cesje, większe przelewy do wybranych wierzycieli, zmiany w finansowaniu, nowe umowy o wysokim ryzyku i transakcje z podmiotami powiązanymi. Jeżeli zarząd ukrywa takie ruchy albo informuje o nich po fakcie, cały proces może stracić spójność.

Oczekiwanie zarządu Co jest ryzykowne Bezpieczniejszy kierunek
"Nadzorca powie nam, co mamy robić w biznesie" przerzucenie decyzji operacyjnych na osobę pełniącą funkcję nadzorczą przygotować warianty i dane, a z nadzorcą sprawdzić skutki formalne
"Nadzorca dowie się po podpisaniu" ryzyko braku zgody, nieważności lub utraty zaufania kwalifikować czynność przed podpisem
"Skoro mamy nadzorcę, kontrahenci będą spokojni" rynek ocenia liczby, etap i komunikację, nie samą nazwę funkcji przygotować jasną informację: etap, cash flow, bieżące płatności
"To tylko wewnętrzna decyzja zarządu" decyzja może wpływać na wierzycieli i układ sprawdzić majątek, zabezpieczenia i dokumenty

Czerwona flaga: zarząd podejmuje istotną czynność majątkową, a dopiero potem pyta, czy wymagała zgody. W restrukturyzacji kolejność powinna być odwrotna.

Kiedy wchodzi zarządca

Zarządca to inny poziom ingerencji niż nadzorca. Postępowanie sanacyjne, co do zasady, oznacza, że zarząd nad majątkiem i sprawami objętymi masą sanacyjną przechodzi na zarządcę. Zgodnie z kierunkiem wynikającym z art. 53 Prawa restrukturyzacyjnego zarządca działa w imieniu własnym, ale na rachunek dłużnika. Dla firmy oznacza to realną zmianę centrum decyzyjnego, a nie tylko dodatkowy nadzór nad dotychczasowym zarządem.

Przepisy dotyczące sanacji, w tym art. 288-294 Prawa restrukturyzacyjnego, pokazują, że ten tryb wiąże się z masą sanacyjną, zarządcą i dalej idącą kontrolą nad przedsiębiorstwem. Sąd może w określonych przypadkach zezwolić dłużnikowi na wykonywanie zarządu w zakresie zwykłego zarządu, jeżeli wymaga tego skuteczne przeprowadzenie sanacji i osoby zarządzające dają rękojmię należytego sprawowania zarządu. Nie należy jednak planować sanacji tak, jakby zachowanie dotychczasowej kontroli było standardem.

W praktyce oznacza to, że przy zarządcy nie wolno działać na podstawie starych nawyków reprezentacji. Osoba, która przed restrukturyzacją podpisywała umowy, aneksy i ugody, nie powinna zakładać, że nadal może robić to w tym samym zakresie. Trzeba sprawdzić postanowienie sądu, zakres masy sanacyjnej, kompetencje zarządcy i ewentualny pozostawiony zakres zarządu własnego.

Pytanie przy zarządcy Dlaczego ma znaczenie
Czy czynność dotyczy masy sanacyjnej? może decydować, kto realnie prowadzi sprawę i podpisuje dokumenty
Czy sąd pozostawił dłużnikowi jakikolwiek zakres zarządu? bez tego zarząd nie powinien opierać się na dawnym sposobie reprezentacji
Czy czynność jest zwykłym zarządem? nawet pozostawiony zakres może być ograniczony do czynności bieżących
Czy kontrahent wie, kto jest właściwą osobą kontaktową? błędna komunikacja może opóźnić umowę albo wywołać spór

Praktyczny wniosek: jeżeli w sprawie pojawia się zarządca, zarząd powinien najpierw sprawdzić zakres swoich kompetencji, a dopiero potem rozmawiać o cenie, terminie i treści umowy.

Matryca decyzji przed podpisaniem umowy

Najbezpieczniejszy model działania w restrukturyzacji nie polega na zatrzymaniu każdej decyzji. Polega na szybkim rozdzieleniu czynności bieżących od tych, które wymagają zgody, dokumentów albo osobnej analizy. Zarząd powinien mieć jeden prosty filtr przed podpisem.

Jeżeli odpowiedź zatrzymuje się na zdaniu "musimy sprawdzić dokumenty", trzeba zebrać konkretne dokumenty do restrukturyzacji firmy: spis wierzycieli, zabezpieczenia, umowy krytyczne, dane o majątku i 13-tygodniowy cash flow. Bez tego zgoda, przelew albo ugoda będą oceniane na zbyt słabej podstawie.

Krok Pytanie kontrolne Co zrobić, jeśli odpowiedź jest niejasna
1. Etap Czy jesteśmy przed obwieszczeniem, po obwieszczeniu, po otwarciu postępowania czy w sanacji? sprawdzić KRZ, dokumenty sądu i umowę z osobą pełniącą funkcję
2. Funkcja Czy działa nadzorca układu, nadzorca sądowy czy zarządca? ustalić zakres uprawnień i kanał akceptacji decyzji
3. Charakter czynności Czy to zwykły zarząd, czy czynność większego ryzyka? opisać wpływ na majątek, cash flow, zabezpieczenia i wierzycieli
4. Zgoda Czy potrzebna jest zgoda nadzorcy, rady wierzycieli, sędziego-komisarza albo zarządcy? nie podpisywać przed ustaleniem właściwej podstawy
5. Dokumenty Czy jest cena, cel, uzasadnienie, alternatywy i wpływ na układ? uzupełnić dokumentację przed rozmową z kontrahentem
6. Gotówka Czy decyzja mieści się w 13-tygodniowym cash flow? nie finansować decyzji kosztem podatków, pensji lub kosztów krytycznych
7. Komunikacja Czy nadzorca, zarządca albo kluczowy wierzyciel powinien wiedzieć wcześniej? przygotować krótką notatkę i dokumenty źródłowe

Ta matryca jest szczególnie ważna przy decyzjach, które z zewnątrz wyglądają jak zwykła operacja, ale ekonomicznie zmieniają sytuację firmy. Sprzedaż zapasu może być normalnym obrotem albo wyprzedażą majątku potrzebnego do wykonania zamówień. Ugoda może być rozsądnym uporządkowaniem sporu albo uprzywilejowaniem jednego wierzyciela. Cesja może być elementem finansowania albo blokadą wpływów potrzebnych na bieżące koszty.

Przed podpisem warto też rozdzielić trzy poziomy odpowiedzi:

  1. Kto podpisuje? Zarząd, zarządca albo inna osoba uprawniona w konkretnym zakresie.
  2. Kto kontroluje? Nadzorca, rada wierzycieli, sędzia-komisarz albo sąd, zależnie od czynności i etapu.
  3. Kto ponosi ryzyko biznesowe? Najczęściej nadal firma i osoby zarządzające, zwłaszcza gdy decyzja nie ma pokrycia w dokumentach.

Najprostsza zasada: jeżeli decyzji nie da się obronić w dokumentach, nie należy liczyć na to, że sama restrukturyzacja ją usprawiedliwi.

Czerwone flagi dla zarządu

Najgroźniejsze sytuacje nie zawsze wyglądają dramatycznie. Często zaczynają się od zwykłego maila, szybkiej ugody, aneksu do umowy albo przelewu "żeby mieć spokój". W restrukturyzacji każda z tych czynności może mieć większe znaczenie, jeżeli wpływa na wierzycieli, zabezpieczenia, cash flow albo kompetencje zarządu.

Czerwona flaga Co może oznaczać Co zrobić przed dalszym ruchem
Firma nie wie, na jakim etapie jest restrukturyzacja nie wiadomo, jakie skutki i ograniczenia działają ustalić daty, dokumenty, obwieszczenia i osoby pełniące funkcje
Ktoś mówi: "nadzorca zgodzi się później" ryzyko pomylenia zgody następczej z normalnym trybem sprawdzić, czy zgoda jest wymagana, kto ją daje i jaki jest termin
Ugoda ma uspokoić jednego wierzyciela możliwe naruszenie logiki planu dla całego zadłużenia porównać ugodę z propozycjami układowymi i cash flow
Nowe zabezpieczenie dotyczy starego długu jeden wierzyciel może uzyskać lepszą pozycję kosztem reszty ustalić, co firma dostaje w zamian i czy zabezpieczenie blokuje układ
Sprzedaż aktywa daje gotówkę tylko na kilka dni firma może stracić źródło przyszłych przychodów policzyć wpływ na działalność i wykonalność układu
Brakuje listy zabezpieczeń decyzja może naruszyć prawa banku, leasingodawcy albo wierzyciela rzeczowego sprawdzić umowy, cesje, zastawy, hipoteki i zajęcia
Po starcie procesu powstają nowe zaległości układ może być niewiarygodny od pierwszych tygodni wrócić do 13-tygodniowego cash flow i kosztów krytycznych

Szczególnie uważać trzeba na decyzje podejmowane pod presją jednego wierzyciela. Jeżeli bank, leasingodawca, dostawca albo wierzyciel z tytułem wykonawczym naciska na szybką ugodę, zabezpieczenie albo przelew, zarząd powinien sprawdzić nie tylko skutki dla tej relacji, ale też wpływ na pozostałych wierzycieli. Restrukturyzacja ma porządkować całość zadłużenia, a nie tylko przesuwać presję z jednego miejsca w drugie.

Praktyczny wniosek: im większy pośpiech i im mniej dokumentów, tym większe ryzyko, że decyzja zarządu będzie później oceniana nie jako normalne prowadzenie firmy, lecz jako czynność wymagająca zgody albo podważająca wiarygodność układu.

Najważniejszy wniosek

W restrukturyzacji pytanie "kto zarządza firmą" trzeba zawsze sprowadzić do konkretnej decyzji. Zarząd własny może oznaczać, że firma nadal prowadzi bieżącą działalność, ale nie oznacza pełnej dowolności. Nadzorca zwykle kontroluje i wymaga informacji, lecz nie prowadzi firmy za zarząd. Zarządca, szczególnie w sanacji, może natomiast realnie przejąć centrum decyzyjne w zakresie masy sanacyjnej.

Dla zarządu najbezpieczniejsza kolejność jest prosta: najpierw etap postępowania, potem osoba pełniąca funkcję, następnie kwalifikacja czynności jako zwykłego zarządu albo czynności większego ryzyka, a dopiero później podpis, przelew albo ugoda. Jeżeli decyzja wpływa na majątek, zabezpieczenia, cash flow, wierzycieli albo wykonanie układu, trzeba zatrzymać się przed podpisem i sprawdzić zgodę.

Końcowy test brzmi: czy tę decyzję da się pokazać nadzorcy, zarządcy, wierzycielom i sądowi jako racjonalną, udokumentowaną i spójną z planem restrukturyzacji. Jeżeli tak, firma ma punkt wyjścia do działania. Jeżeli nie, problemem nie jest brak szybkości, tylko brak bezpiecznej podstawy do decyzji.

Wymagasz Eksperckiego Wsparcia?

Każda sytuacja kryzysowa wymaga indywidualnego podejścia. Skontaktuj się z nami, aby omówić możliwe scenariusze stabilizacji Twojego przedsiębiorstwa.

Przejdź do kontaktu